niedziela, 8 stycznia 2017

Od Eresy

Idź na północ! Powiadali. Tam kraina urodzaju, powiadali. Ale Ester dobrze wiedziała, że to tylko bujdy pisane specjalnie dla małych dzieci, by przyciągnąć na swoją stronę więcej wilków, a potem zbudować armie i wyeliminować inne watahy. Gdy była młodsza zawsze lubiała słuchać opowieśći babci, która tak samo jak ona robiła wszystko inaczej, niż zrobiłby to nie jeden wilk. Może dlatego jest teraz najmądrzejszą wilczycą watasze? Ester czuła, że na babci może zawsze polegać i wiedziała, że ona zawsze poprze jej decyzje. To dzięki niej była pewna, że ma słuchać glosu serca, a nie rodziny, która prawie nic nie osiągnęła w życiu. Poszła na zachód, raz było gorąco a raz padał deszcz, w końcu doszła do miejsca gdzie nie jeden młody wilk by zrezygnował. Wtedy już nie było zimno, to była kraina lodu. Wszystko było pokryte śniegiem i lodem. Śniegiem, który dosłownie sypał waderze prosto w oczy. Ale przecież zdeterminowana wilczyca nie wróci się do watahy rodzinnej. Byłoby to upokorzenie dla jej rodu i dla niej samej. Szła i szła, aż w końcu spotkała jakieś dziwne stworzenie, nie wiedziała do końca co to jest.  Było naprawdę chude i wysokie. Ten stwór był przerażający, a na dodatek miał kopyta. Na całe szczęście nie zauważył Ester. Gdy miała już wycofywać się to nadepnęła na gałązke leżącą pod śniegiem. Ester szybko schowała się za kamieniem. Isomi obrucił się i zaczął badać teren. Ten potwór był już tak blisko, że dla niejednego próba ucieczki wydawałaby się zmaranowanym czasem. Wadera postanowiła się szybko doczołgać zza kamienia, aż do lasu który był pare metrów od niej. Udało jej się to! Bała się jedynie, że spotka ich tu więcej. Biegła jak najszybciej, a zarazem jak najciszej, aż w końcu stoczyła się z górki i wylądowała na jakimś wilku. Był to potężny basior.
-Oj, przepraszam... Ja już i tak miałam zamiar iść - rzekła wystraszona wadera

<Aster?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz