sobota, 6 maja 2017

Od Sythe'a CD Asmodiusa

- Jestem wilkiem duszy. - odparł Sythe zerkając na swojego towarzysza.
- Masz jakieś... duchowe zdolności? - zainteresował się Asmo.
- Niestety nie. Potrafię się tylko teleportować i to na stosunkowo niewielkie odległości. - sprecyzował basior. - A ty?
- Iluzja. - powiedział młodszy wilk. - Jestem wilkiem iluzji. Potrafię tworzyć iluzje, materializować różne przedmioty, a także przywoływać wspomnienia. - wyjaśnił wpatrując się w niebo, na którym nie było żadnych chmur.
- Wspomnienia. - powtórzył Sythe. - To bardzo ciekawe umiejętności. - dodał po krótkiej chwili.
- Ja też tak sądzę. - zaśmiał się Asmodius.
Po tych słowach znów zapadła cisza. Oba wilki przez chwilę były pogrążone w swoich myślach. Ich uwagę zwróciło głuche warknięcie dobiegające spomiędzy drzew. Spojrzeli w tamtą stronę i w tym samym momencie ich oczom ukazał się niedźwiedź. Sythe spojrzał na rannego towarzysza.
- Nie dasz rady biec... - powiedział, po czym złapał go za łapę i w mgnieniu oka znaleźli się w zupełnie innym miejscu. Była to niewielka polana usiana rozmaitymi kwiatami.
- Co teraz? - spytał Asmodius.
- Nie wiem. Sam raczej go nie przepędzę. - odparł Sythe.
- Przecież mówiłem ci, że jestem wilkiem iluzji. Mogę mu tak namącić w głowie, aby sam odszedł. - rzekł basior. - Zawróć nas tam, zaufaj mi.
Starszy wilk spojrzał na Asmo. Z niechęcią położył mu łapę na łapie.
- Jesteś pewien? - upewnił się.
- Tak.
Po chwili znajdowali się przed jaskinią, a niedźwiedź bezczelnie wyjadał resztki sarny z ich śniadania.
- Daj mi chwilę. - powiedział Asmodius zamykając oczy.
Niedźwiedź nagle stanął na tylnych łapach i zaczął wymachiwać przednimi, jakby chciał się przed czymś bronić. Powoli się wycofywał. Sythe obserwował wszystko ze zdziwieniem, to przecież dość niecodzienny widok. Kiedy było już po wszystkim, wrócili do jaskini, gdzie znów położyli się przy progu.
- To było niesamowite. - powiedział starszy wilk.
<Asmo?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz