sobota, 13 maja 2017

Od Sythe'a CD Maryse

Biały wilk lekko się uśmiechnął.
- Nie przeszkadza mi towarzystwo. - odparł. - Dobrze mieć się do kogo odezwać. Pójdziemy na spacer? - zapytał zerkając na waderę, starał się utrzymać rozmowę, co raczej średnio mu wychodziło.
Maryse skinęła głową. 
***
Po około trzydziestominutowej drodze postanowili zrobić przerwę, a także schłodzić się przez chwilę w cieniu. Trawa w miejscu, w którym wypoczywali była jasnozielona i gdzieniegdzie rosły drobne, bladoróżowe kwiatki. 
- Pięknie tu. - stwierdził Sythe rozglądając się.
- Zgadzam się. - odpowiedziała wadera. - Dokąd prowadzi ta ścieżka? - spytała wskazując ruchem łapy na wydeptaną w trawie dróżkę.
Wilk ze zdziwieniem spojrzał w kierunku, który pokazała Maryse.
- Nie mam pojęcia... Nie widziałem jej tu nigdy wcześniej. - odparł basior. - Sprawdźmy to.
Wilczyca lekko skinęła głową, wstała i ruszyła w tamtym kierunku, a zaraz za nią poszedł Sythe. Trawa znajdująca się na ścieżce była ciemna, wyraźnie się odznaczała. Dziwne, że wcześniej nie udało im się jej zauważyć. Prowadziła do lasu, a wilki nakłonione ciekawością postanowiły zobaczyć, co znajduje się na jej końcu.
Im zapuszczali się dalej, tym drzewa rosły bliżej siebie, tym samym ograniczając ilość światła. Trzeba było uważać, by nie wpaść w żaden rów czy też dziurę. Las stawał się coraz mroczniejszy, a Sythe z niepokojem spoglądał na otaczający go krajobraz. Zaczynał żałować, że w ogóle wyszli na ten spacer, ale teraz było już raczej za późno, żeby się wycofać. Wymieniał z Maryse niespokojne spojrzenia, ale żadne z nich nie zdecydowało się zawrócić.
- Nigdy nie byłem w tej części lasu... Nie wiedziałem nawet, że istnieje... - odezwał się Sythe.
- To dziwne... - szepnęła wadera.
- Myślisz, że to nie jest jakaś halucynacja? - zapytał basior.
- Co masz na myśli?
- To... To niemożliwe, żeby tak nagle pojawiło się... Znikąd. To co nas otacza. - sprecyzował.
- Nie... Uważam, że to prawdziwe. To przecież tutaj jest. - odpowiedziała Maryse.
- Czy to może mieć jakiś związek z Isomi? - Sythe wydawał się przestraszony. Nie miał pojęcia, gdzie właśnie byli.

<Maryse?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz