sobota, 22 lipca 2017

Od Grelle CD Tsukimi

- W zasadzie to niczego się nie dowiedzieliśmy. Nic nie powiedzieli, choć Kyrian i Kaden nieźle ich wymęczyli. - odparła wadera. - Jeśli będziesz coś chciała, to będę nad jeziorem, aby zmyć tę krew.
Tsukimi skinęła głową.
 Chociaż od wielu dni pogoda była słoneczna i  temperatura dochodziła do prawie trzydziestu stopni, to woda w jeziorze była zimna. Jednak Grelle ten fakt aż tak bardzo nie przeszkadzało. Cierpliwie czyściła swoją sierść uważnie przyglądając się swojemu odbiciu w tafli wody. Nagle jej uwagę zwróciło coś błyszczącego, co leżało na samym dnie. Nachyliła się bardziej, a śliska trawa przy samym brzegu spowodowała, że omsknęła się jej łapa i wilczyca wpadła do wody. Kiedy szybko się wynurzyła, usłyszała głośny śmiech Tsukimi stojącej obok miejsca, w którym wadera chwilę wcześniej siedziała, a dodatkowo tym błyszczącym przedmiotem był zwykły, ładny kamień.
- Nic ci nie jest? - spytała Luna przez śmiech, a Grelle mogłaby przysiąc, że w jej oczach znajdowały się łzy.
- Nie, nic. - mruknęła. - Co chciałaś?
- Właściwie to nic szczególnego, chciałam po prostu się z tobą zobaczyć. - odparła wilczyca wciąż lekko się śmiejąc.
- Miło. - uśmiechnęła się Grelle. - W takim razie zapraszam cię na polowanie, od rana jeszcze nic nie jadłam. - zaproponowała.
- Wiesz... Nie wiem, czy to dobry pomysł. Chciałam z tobą tylko chwilę porozmawiać, nie mogę zostawić bez opieki na tak długo Naoki'ego i Seiji'ego.
- Spokojnie, załatwię kogoś do opieki. - zapewniła Grelle. - Chodź.
~*~
- Nie.
- Dlaczego? - spytała wadera. - Przecież nie sprawią problemu.
- A czy ja wyglądam szanownej alfie na niańkę? - odparł Kyrian. - Nie zgadzam się.
- Proszę cię, tylko na chwilę. - nieustępliwie prosiła Grelle.
- Nie wiem, czy to dobry pomy... - wtrąciła się Tsukimi.
- To świetny pomysł! O co wam chodzi? Idealna okazja na zacieśnianie międzyczłonkowickich relacji! - przerwała jej biała wilczyca.
- Jak się zgodzę, to w końcu wyjdziecie z mojej jaskini? - przewrócił oczami basior.
~*~
- Mówiłam, że załatwię.
- W dalszym ciągu uważam, że zostawianie szczeniąt z zawodowym płatnym zabójca nie jest najlepszym rozwiązaniem. - westchnęła Luna.
Wiedziała, że na upór Grelle nic nie poradzi.
- Kyrian to mój najlepszy przyjaciel, choć prawdopodobnie bez wzajemności, ale zawsze. Nic im nie będzie, zaufaj mi.
Wadery udały się do Świetlistego Lasu, gdzie zawsze było pełno zwierząt. Szły wąską ścieżką udeptaną przez stada jeleni i miały nadzieję, że uda im się coś upolować.

<Tsukimi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz