środa, 19 lipca 2017

Od Kyriana

Spacerowałem lasem, obserwując tutejszą florę. W trakcie Vanethies wszystko było na tyle piękne, żeby nawet ktoś taki jak ja to zauważył. Jedną z niewielu tego typu chwil zakłóciło burczenie w brzuchu. Na całe szczęście moim, obecnie nie potrzebowałem towarzystwa. Tak właściwie to nigdy się o nie nie prosiłem. Wypadałoby coś zjeść. Nadszedł więc czas na jedną z niewielu rozrywek na jakie mogłem sobie ostatnio pozwolić, polowanie. Było coraz mniej osób chętnych skrócić kogoś czy coś o głowę lub kilka, zależy z czym mamy do czynienia. Żywot mordercy był trudniejszy niż innym się wydaje. Raz nie wyrabiasz z zabijaniem, a innym razem nie masz kogo zabijać. Ruszyłem w stronę polany, na której zazwyczaj przesiadywały jelenie. Jeden powinien wystarczyć, zabiłbym więcej dla czystej przyjemności, ale szkoda marnować jedzenie. Zakradłem się do krzaków i napiąłem mięśnie tylnych łap, obserwując zwierzęta. Spojrzałem na swoje rękawice. Tym razem wystarczą pazury i kły. Kiedy członek stada podszedł wystarczająco blisko , skoczyłem na niego, wgryzając mu się w krtań. Swoim ciężarem sprowadziłem go na ziemię i przeciąłem pazurami jego ścięgna u przednich łap. Odsunąłem się kawałek i czekałem aż zwierze się wykrwawi. Jedyne czego nie lubiłem w swoim zawodzie , to plamy krwi na futrze. Strasznie ciężko schodziły. Kiedy jeleń przestał się rzucać, wyciągnąłem go z kałuży krwi. Byłem tak głodny, że średnio obchodziły mnie kwestie higieniczne. Co najwyżej ubrudzę sobie pysk. Z dwojga złego wolę to. Kiedy jadłem, za sobą usłyszałem kroki. Instynktownie odwróciłem się i dostrzegłem białą waderę. - Smacznego - powiedziała. - Dzięki Alfo - odpowiedziałem - przyłączysz się?  Nie przepadałem za dzieleniem się zdobyczą z innymi, ale w przypadku Alfy watahy rzeczy działały inaczej. - Wiesz jak mam na imię Kyrian  - odpowiedziała - wolałabym żebyś używał go zamiast tytułu.
- Jak wolisz Grelle - powiedziałem jedząc jelenia - Dla mnie i tak jesteś zleceniodawcą, zapytam jeszcze raz, głodna?
<Grelle?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz