wtorek, 18 lipca 2017

Od Nicholasa, cd. Tsukimi

Zmrok już zupełnie wstąpił na tereny watahy i teoretycznie wszystko zdołało już pousypiać, a przynajmniej w teorii. Sam miałem ochotę walnąć się w swojej jaskini i nie wstawać aż do rana, jednak obowiązki były obowiązkami. Dobijała północ,a ja dążyłem na spotkanie z członkiniami watahy, a mianowicie samą panią Alfą oraz Tsukimi, pełniącą rolę opiekunki do szczeniąt. Zastanawiałem się, czy kiedyś sam doczekam się takich małych, skaczących pociech, gdy na przywitanie wyszła mi dwubarwna wadera, której w mroku nocy lśniły tylko oczy.
- To bardzo ładna melodia. Co nucisz, Nico?- Spytała z zaciekawieniem, a ja przez chwilę analizowałem, czy ja w ogóle coś nuciłem, a jak tak, to co? To może wydać się zabawne, jednak często to robiłem nieświadomie, potem sam o tym nie wiedząc.
- Taka jedna, stara kołysanka. Matka przyrodnia śpiewała mi ją, gdy byłem młodszy.- Odparłem z uśmiechem, po czym podszedłem do białej wadery, której pyszczek wskazywał, że raczej nie jest to spotkanie towarzyskie.- Witam, Grelle. Ładna noc, prawa?- Zacząłem, po czym usiadłem tuż obok niej i uniosłem nieco spojrzenie, aby móc popatrzeć na niebo. Zupełnie ogołocone z chmur, w związku z czym księżyc oraz miliardy gwiazd idealnie nas oświetlały, przy okazji nadając nocy wyjątkowego uroku.
- Tak, racja.- Przyznała, wzdychając, po czym wraz z kolorowooką skupiliśmy się na słowach młodej Alfy.- Pewnie się domyślacie, że nie zwołałam was o północy tylko po to, żeby popatrzeć w niebo, chociaż rzeczywiście jest ładnie. Mam wrażenie, że ktoś chamsko podbiera nam prosto spod nosa naszą zwierzynę. Niejednokrotnie odkrywałam na terenach łowieckich obce tropy, jednak przymykałam na to oko, jednakże chciałabym wiedzieć, czy wy coś zauważyliście może?- Alfa wyglądała na poważną, taka też była, więc byłem świadom tego, że to jest ważne.
- Zwierzęta są bardziej nerwowe...- Mruknąłem, bardziej do siebie, po czym uniosłem łeb w gwiazdy i szybko wymruczałem kawałek krążącej mi po głowie melodyjki, po czym wróciłem myślami na ziemię.- Dziki są agresywniejsze, natomiast jelenie nie dają się gonić na granice terenów, wolą zostać na środku.
- Ja widziałam tylko podrapaną korę i sporadycznie ślady po ucieczce parzystokopytnych, żadnych śladów wilków.- Uzupełniła Luna, a po jej wypowiedzi zapanowało milczenie. Grelle zaczęła analizować podłogę, Tsukimi obserwowała latającą w popłochu ćmę, natomiast ja zacząłem zezować na jedną z gwiazd. Ciszę przerwała najmłodsza z nas.
- W porządku, wkrótce będziemy musieli się spotkać ponownie, póki co ja wszystko przemyślę.- Zakomunikowała wadera, patrząc to w ziemię, to na nas, a już po chwili pożegnaliśmy się. Złotooka ruszyła w swoim kierunku i szybko zniknęła w ciemnościach, natomiast ja wraz z Tsukimi skierowaliśmy się w kierunku mojej jaskini, gdzie po drodze znajdowała się ta należąca do wadery.
<Tsuki?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz