czwartek, 20 lipca 2017

Od Tsukimi CD Nicholasa

Po zebraniu wraz z Nico skierowaliśmy się w kierunku naszych jaskiń, kiedy doszliśmy, pożegnaliśmy się i każdy poszedł w swoją stronę. Weszłam do środka mojej i ułożyłam się w najdalszym jej krańcu. Nie wiem czemu, ale niemal przez cały czas czułam napięcie w powietrzu i jakieś ryzyko. Jestem tylko pewna, że coś się święci. Nie wiem kiedy, ale udało mi się w końcu zasnąć. Znów śnił mi się ten sam koszmar sprzed lat, zanim tu dołączyłam.
*noc~*
Wstałam wcześnie rano i wybiegłam z jaskini. Coś kierowało mnie na północ. Pobiegłam w tamtym kierunku tak szybko jak mogłam. Jednak nie trzeba było długo biec. Po chwili natrafiłam na wypalone dziury w ziemi. ,,Co do...?" pomyślałam i po chwili wyczułam mocny, znajomy wrogi zapach. Isomi! Cofnęłam się, a na sam dźwięk ich nazwy zjeżyła mi się sierść. Rozejrzałam się wokół.
Nie było po nich śladu, prócz wypalonych dziur. Stanęłam jak wryta w ziemię. Cofnęłam się i pobiegłam w kierunku jaskini alfy. Po chwili tam dotarłam
- Alfo, jesteś tutaj? - Krzyknęłam.
Nikt się nie odezwał, nie ma jej? Westchnęłam. Dotknęłam łapą pobliskiego kamienia i otoczyłam go lodem, na znak że tu byłam. Nagle wokół mnie rozległ się cichy dźwięk.
- Muszę znaleźć alfę, ale chyba najpierw zapoluję. - Szepnęłam.
Odwróciłam się i poszłam w kierunku lasu. Wytropienie i złapanie młodej sarny nie zajęło mi dużo czasu. Podobnie jej zjedzenie. Następnie poszłam w kierunku strumienia, ale... w wodzie było trochę czarnej tkanki.
- Nie mówcie mi, że to...
Momentalnie źle się poczułam. Co to ma być!? Rozłożona w wodzie tkanka Księżycowego Demona. Powoli robi się coraz niebezpieczniej. Postanowiłam natychmiast wrócić i zawiadomić alfę. Jednak kiedy doszłam, nadal nie było jej w jaskini. Poszłam więc do swojej. W skale było średniej wielkości wgłębienie przypominające miskę. Zapełniłam je lodem, a następnie ostrożnie rozpuściłam ogniem i wypiłam wodę. Nagle wyczułam zbliżające się do jaskini wilki.
<Nicholas?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz